
Po otrzymaniu propozycji wzięcia udziału w szkoleniu CAL bez większego zastanawiania się podjęłam decyzję, że pracownicy Ośrodka powinni skorzystać z tej metody szkolenia ponieważ będąc już wcześniej na spotkaniu w Białobrzegach słyszałam o osiągniętych Basi z Radomia, która pracuje metodami calowskimi. Dziś osobiście nie żałuje tego, uważam, że nie był to czas stracony.
Uczestnicząc w szkoleniu poszerzyłam swoje wiadomości:
Ponadto dzięki szkoleniu w CAL –u poznałam wielu wartościowych ludzi, nawiązała się między nami miła współpraca, wspieramy się nawzajem. Szkolenia bardzo mi odpowiadały ponieważ były prowadzone metodą warsztatów. Bardzo miła atmosfera wprowadzona przez prowadzących.
Jadąc na pierwszy cykl szkolenia byłam pełna wątpliwości , czy odnajdę się w nowym dla mnie środowisku. Nie należę do osób nawiązujących szybki kontakt z osobami dla mnie obcymi , aby się otworzyć muszę darzyć ich zaufaniem dlatego pierwsze spotkania były dla mnie trudne. W trakcie kolejnych spotkań przepełnionych bardzo miłą wręcz rodzinną atmosferą wszelkie wątpliwości się rozwiały i dlatego chętnie uczestniczyłam w szkoleniu
Przebywając na szkoleniu organizowanego przez BORIS zdobyłam nowe doświadczenia , które pomogą mi w dalszej pracy. Teraz mam szersze spojrzenie na mój zawód, który wykonuje. Opracowując mapę zasobów i potrzeb poznałam głębiej problemy i oczekiwania społeczności lokalnej, dzięki czemu mam nowe spojrzenie na zakres oczekiwanej przez nich pomocy.
Udział w szkoleniu w którym przekazywano informacje na temat wolontariatu grup samopomocowych i wsparcia nie tylko poszerzyło moje wiadomości, ale wzbogaciło moją pracę o nowe formy.
Poruszone sprawy dotyczące pisania projektów do Unii Europejskiej pokazały mi nowe możliwości pozyskania środków finansowych , które bezpośrednio można byłoby wykorzystać w mojej pracy.
Bardzo ważnym elementem każdego szkolenia były dla mnie spotkania z innymi pracownikami socjalnymi. Wymienialiśmy nie tylko wspólnie poglądy na temat naszej pracy, ale nawiązaliśmy przyjaźń , która trwa do dnia dzisiejszego.
Dwa lata temu odpowiadałam na pytanie czego chcę się nauczyć by lepiej pomagać ludziom w pracy pracownika socjalnego. Napisałam wtedy, że chciała bym poznać odpowiedz na pytanie jak można pomóc osobom bezrobotnym przy tak dużym bezrobociu i jak zmotywować ich do podjęcia starań aby zmienić swoje życie na lepsze.
Dziś uważam, że program szkoleniowy CAL to najlepsza i najbardziej pożyteczna przygoda związana z pracą jaką wykonuję. Warsztaty były zorganizowane w bardzo przystępnej formie, która nie nudząc, uczyła jak organizować grupę samopomocową czy zebranie społeczne. Dziś lepiej rozumiem dlaczego należy dać człowiekowi w potrzebie wędkę a nie rybę. Zdobyłam też wiedzę teoretyczną na temat tworzenia i działania wolontariatu czy grup samopomocowych.
Zdobyte doświadczenie pomaga mi również w codziennej pracy. Jestem absolwentką szkoły pracowników społecznych gdzie przechodziłam jednodniowe lustracje placówek zajmujących się pomocą społeczną. Dziś muszę przyznać, że spotkania w grupie na warsztatach oraz udział w analizowaniu problemów społecznych jaki miał miejsce w CAL-u rozwinął lepiej we mnie poczucie wspólnoty i potrzebę działania nie tylko lokalnego. Nowe znajomości pozwalają nam być w ciągłym kontakcie w celu wymiany doświadczeń oraz wspólnej organizacji przedsięwzięć. Jestem wdzięczna organizatorom programu CAL, że pokazali mi moją pracę od nowej, lepszej strony. Dziękuję.